« Samochód ekologiczny? | Strona główna | W zgodzie z ekologią »
kasiorex, 24 sty | Hobby, rozrywka, Motoryzacja
Z żalem tętniącego spalinami serca trzeba się zgodzić, że auta coraz rzadziej tworzone są po to, by wywoływać swoim kierowcom przyjemność. W redukcji radości z jazdy skuteczne są przede wszystkim przepisy Unii Europejskiej, minimalizujące spalanie i emisję gazów cieplarnianych do atmosfery. Straty, jakie z tego wynikają, zauważyć można chociażby przeglądając osiągi nowych samochodów – troska o naturę w żadnym razie nie idzie w duecie z usparwnieniem osiągów. Nawet samochody z silnikiem diesla, które niedawno dopiero uporały się ze swoimi największymi usterkami, z powrotem tracą. Oznaczenie TDI staje się przez to coraz mniej pożądane. W największym stopniu odczuwają ból jednakże posiadacze wersji wyścigowych – Seat Leon Cupra R310 i Seat Leon Formula Racing. To właśnie w ich przypadku stawki są najwyższe. W ostatnich miesiącach Hiszpanie pokazali też przyjazny środowisku samochód, napędzany jedynie prądem. Czy jednak przyjazny przyrodzie Leon ma szanse utrzymać się w sektorze pojazdów kompaktowych? Nie zanim obsługa tego typu pojazdów zostanie bardzo wyraźnie uproszczona. Może więc wystarczy Seat Leon 2013, by – żyjąc w zgodzie z naturą – nie skazywać się na hiobowe cierpienia, związane z absurdalnie małym zasięgiem?
Zaloguj się, by móc komentować.
Wykorzystaj to miejsce na reklamy i tym podobne.
Komentarze (0)
Skocz do komentarzy | RSS komentarzy | Adres trackback